ZGASŁO ŚWIATŁO. ZOSTAŁA ENERGIA.
Nazwa Ravics nie wzięła się z burzy mózgów w sali konferencyjnej. Wzięła się z awarii prądu podczas imprezy w wynajętym garażu na Pradze, w grudniu 2021 roku.
Garaż, dwa gogle VR i awaria prądu.
Kuba Zieliński i Ada Sowińska znali się z lokalnej sceny LAN-party jeszcze ze studiów — Kuba organizował turnieje w wynajmowanych salach, Ada zajmowała się częścią techniczną. W 2021 roku wynajęli stary garaż warsztatowy na Pradze, żeby przetestować dwa zestawy VR kupione z drugiej ręki, myśląc o czymś w rodzaju klubu dla znajomych.
Na trzecim spotkaniu, w środku sesji, w całej dzielnicy wysiadł prąd. Zamiast się rozejść, ktoś wyciągnął z bagażnika pudełko opasek świetlnych zostałych po innej imprezie. Godzinę później dwadzieścia osób grało na czuja, w ciemności, oświetlone tylko neonowymi opaskami — i, jak twierdzi Ada, "to był pierwszy raz, kiedy garaż wyglądał lepiej zepsuty niż naprawiony."
Nazwa powstała tej samej nocy — od słowa "rave" i skrótu VCS, którym Kuba oznaczał w kalendarzu każde "Virtual Club Session". Ravics zostało na stałe, długo zanim powstał pierwszy oficjalny lokal.
Jak garaż zamienił się w arenę.
Awaria prądu w garażu
Noc, która dała nazwę firmie, zanim jeszcze istniała jakakolwiek firma.
Pierwsza salka VR
Dwa stanowiska w wynajętym lokalu przy ul. Neonowej, kolejka rezerwacji na cały tydzień już w pierwszym miesiącu.
Laser tag
Pierwszy poziom areny otwarty po tym, jak stali goście trzy razy z rzędu poprosili o coś "bardziej ruchowego" niż VR.
Blacklight arena
Ada zaprojektowała pierwszy tor UV jako nawiązanie do tamtej nocy z opaskami świetlnymi — do dziś to najszybciej rezerwowana strefa.
Trzy poziomy laser tag
Arena rozbudowana do pełnych trzech poziomów, z układem przeszkód zmienianym co miesiąc przez dedykowany zespół.
8 stanowisk VR, cała ekipa na miejscu
Kuba i Ada wciąż pracują na miejscu w większość weekendów — mówią, że to jedyny sposób, żeby nie stracić z oczu tego, co naprawdę działa.
Trzy rzeczy, które się nie zmieniły.
Sprzęt najpierw
Zanim otworzyliśmy trzecią strefę, dwa razy wymieniliśmy cały park gogli VR — bo stary sprzęt psuje wieczór szybciej niż cokolwiek innego.
Zmiana układu, nie tylko dekoracji
Tor UV i przeszkody laser tag zmieniają się realnie co miesiąc — nie tylko oświetlenie, ale faktyczny układ gry.
Ktoś z ekipy jest zawsze na miejscu
Żadna strefa nie działa bez nadzoru — to zasada z pierwszego miesiąca, kiedy Kuba osobiście resetował gogle między każdą sesją.
Poznaj ekipę.
Kuba Zieliński
Wcześniej organizował turnieje LAN w wynajmowanych salach. Odpowiada za stronę operacyjną i wciąż osobiście testuje każdy nowy układ laser tag przed otwarciem dla gości.
Ada Sowińska
Zaprojektowała pierwszy tor blacklight i nadal nadzoruje wszystko, co świeci — od farb UV po oświetlenie sceniczne na imprezy prywatne.